W piątek, 26 czerwca zakończył się rok szkolny, a już późnym wieczorem następnego dnia grupa naszych ministrantów wraz z kilkorgiem rodziców pod duchową opieką wikariusza, ks. Pawła Byczkowskiego wyruszyła busem w kierunku Gór Sowich. Jest to malownicze pasmo w Sudetach Środkowych. Główną atrakcją jest Wielka Sowa (1015 m n.p.m.) – najwyższy szczyt, na którym znajduje się 100-letnia kamienna wieża widokowa, skąd rozpościera się malownicza panorama Sudetów. Tam też w niedzielę rano skierowali swoje pierwsze kroki nasi turyści. Ale nie tylko po górach chodziła nasza grupa, bo trafiła też pod ziemię. Zwiedziła Podziemne Miasto Osówka, zbudowane w czasie II wojny światowej przez przymusowych robotników. Potem pojechała na Chełmiec. Jest to drugi co do wysokości szczyt Gór Wałbrzyskich. Góruje ponad Kotliną Wałbrzyską, między Wałbrzychem, Boguszowem a Szczawnem. Tam również jest wieża widokowa, skąd można podziwiać góry „z góry”. Kilka metrów poniżej szczytu znajduje się 45-metrowy krzyż wzniesiony przez Społeczny Zespół Budowy Krzyża. Nocą jest oświetlany dużymi reflektorami. Z Boguszowa prowadzi do niego od 2001 r. Droga Krzyżowa Trudu Górniczego. Poświęcenie krzyża-pomnika odbyło się 23 września 2000 r. przez ks. biskupa Tadeusza Rybaka, ówczesnego biskupa diecezji legnickiej. W kolejnym dniu nasza grupa zwiedzała Wałbrzych i nieczynną kopalnię węgla kamiennego. Dawna Kopalnia Węgla Kamiennego „Julia” w Wałbrzychu to największy obiekt turystyki poprzemysłowej w Polsce. Działała od 1770 do 1996 r. Już w 1999 r. otworzono na jej terenie Muzeum Przemysłu i Techniki, które w obecnej formie funkcjonuje od 2014 r., a w 2015 r. Centrum Nauki i Sztuki „Stara Kopalnia” zostało wpisane na listę Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego. Dziś to odnowiony kompleks o powierzchni 4,5 ha. Odwiedzający mogą tu zobaczyć autentyczne maszyny i poznać dawną pracę górników. Kopalnia to jeden z niewielu zachowanych obiektów w Europie z kompletnym ciągiem technologicznym przetwarzania węgla.
Potem nasza grupa pojechała do Świdnicy. Tam zwiedziła Ewangelicki Kościół Pokoju pw. Trójcy Świętej w Świdnicy. Jest to największa drewniana barokowa świątynia w Europie. Zbudowano ją w XVII w. po wojnie trzydziestoletniej z drewna, gliny i słomy. Znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Następnie nasza grupa zwiedziła katedrę św. Stanisława Biskupa i Męczennika i św. Wacława Męczennika w Świdnicy. Jest to jeden z największych kościołów Dolnego Śląska. Powstał on w XIV w., na polecenie księcia Bolka II Świdnickiego, po pożarze wcześniejszego drewnianego kościoła stojącego w tym miejscu. Początek wznoszenia budowli określa się na 1330 r., a legenda głosi, że sam książę położył pierwszy kamień pod budowę. Obecny kościół jest późnogotycką, orientowaną, trzynawową bazyliką. Nad fasadą zachodnią dominuje, widoczna z daleka, wieża o wys. 101,21 m. Jest ona obecnie najwyższą na terenie całego Śląska i szóstą co do wielkości w Polsce. We wnętrzu uderza przede wszystkim ogrom budowli. Sama nawa główna ma 71 m długości, 10 m szerokości i 25 m wysokości. To był ostatni punkt wyprawy w Góry Sowie i nie tylko, a wieczorem 3 lipca około godz. 22.00 nasza grupa zmęczona, ale pełna wrażeń, wróciła szczęśliwie do Koszalina.
Tekst: Róża Gorońska (na podstawie informacji zebranych przez ks. Pawła Byczkowskiego). Więcej informacji o wakacyjnym wyjeździe naszych ministrantów można znaleźć w bardzo ciekawym artykule p. Katarzyny Matejek „Czas próbować dalej” na stronie diecezjalnego Gościa Niedzielnego https://koszalin.gosc.pl/doc/
Zdjęcia: uczestnicy wakacyjnego wyjazdu




















