Wczoraj świętowaliśmy Boże Narodzenie, którego celem jest upamiętnienie narodzin Jezusa Chrystusa. Zaskoczenie może budzić fakt, że Kościół w drugim dniu oktawy świąt Bożego Narodzenia umieścił święto św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika; stąd czerwony kolor szat liturgicznych. Być może stało się tak po to, byśmy zapatrzeni w żłóbek Chrystusa nie zapomnieli, że ofiara ze strony Boga dla człowieka pociąga konieczność także ofiary ze strony człowieka dla Boga, chociażby ona wymagała nawet krwi męczeństwa.

Szczepan był jednym z siedmiu diakonów Kościoła jerozolimskiego podejmujących prace charytatywne, m.in. opiekę nad wdowami. Według Dziejów Apostolskich, „pełen łaski i mocy Ducha Świętego” głosił Ewangelię z mądrością, której nikt nie mógł się przeciwstawić. Naraził się starszyźnie żydowskiej gorliwością głoszenia Ewangelii, działaniem znaków i cudów. Kiedy wreszcie nie mogli oni sprostać mu w rozprawie mądrości i duchowi, z którego natchnienia Szczepan przemawiał, podburzyli lud, postawili w Sanhedrynie fałszywych świadków przeciw niemu i oskarżając go o bluźnierstwo przeciw świątyni i prawu doprowadzili do ukamienowania go. Autor Dziejów Apostolskich podkreśla, że przy śmierci św. Szczepana był obecny Szaweł, późniejszy Apostoł Narodów. Szaweł nie był jeszcze pełnoletni, był młodzieńcem, dlatego nie mógł brać bezpośredniego udziału w egzekucji Szczepana, a tylko pilnował szat oprawców.

Kult świętego męczennika rozwinął się natychmiast. Jednak w trakcie zawieruchy prześladowań chrześcijan, których początkiem była śmierć św. Szczepana, potem najazdu Rzymian i innych nieszczęść, zapomniano pierwotnie o jego grobie. Dopiero w 415 r. św. Lucjan miał sen, w którym ukazał mu się Gamaliel, nauczyciel św. Pawła, i wskazał miejsce pochowania jego i św. Szczepana. W miejscu tym wystawiono bazylikę, a drugą w miejscu, gdzie św. Szczepan miał być ukamienowany. Potem szczątki świętego znalazły się w Konstantynopolu, a w 560 r. w Rzymie, gdzie pochowano je w bazylice św. Wawrzyńca za murami. Legenda mówi, że kiedy składano relikwie św. Szczepana obok św. Wawrzyńca, ten przesunął się nieco w bok, robiąc mu miejsce.

W naszej świątyni Msze św. sprawowano dziś wg porządku niedzielnego. Tę o godz. 10.00 celebrowali ks. Paweł i ks. Tadeusz. Słowem Bożym z wiernymi podzielił się ks. Paweł. Dzisiejsza taca przeznaczona była na KUL. Po Mszy św. o godz. 11.30 ks. proboszcz spotkał się przy żłobku z dziećmi.

Tekst: Róża Gorońska (na podstawie informacji o św. Szczepanie zaczerpniętych z Internetowego Dziennika Katolickiego z 25.12.2024 r.).

Zdjęcia: Janina Bassel